piątek, 14 czerwca 2013

Wsród tatrzańskich krajobrazów

W dniach 10-14 czerwca 2013r.grupa młodzieży z klasy III A i III C 
Publicznego Gimnazjum nr 1 w Łasku wyjechała na Zielona Szkołę do Zakopanego.

 






Oto relacja jednego z uczestników wycieczki .



ŚREDNIOWIECZNE KLIMATY 

Pierwszego dnia po drodze do zimowej stolicy Polski zwiedzamy Stare Miasto

w Krakowie .Malownicze kamieniczki , wąskie brukowane ulice pozwalają nam choć na chwilę przenieść się do czasów  średniowiecza .














Wieczorem docieramy do Zakopanego .Zamieszkamy  w pensjonacie ANTONINA .
prowadzonym przez niezwykle sympatyczną góralkę Antoninę Bachledę -Tosię .

PERŁA POLSKICH TATR

Następnego dnia ruszamy na wyprawę , której celem jest Morskie Oko.Towarzyszy nam pan Jakub Ćwiąkała Przewodnik Turystyki Górskiej.Podczas długiego marszu / 9 km/przybliża nam historię Tatr i  okolicznych terenów ,a także opisuje otaczającą nas faunę i florę Tatrzańskiego Parku Narodowego.

 

Po drodze podziwiamy Wodogrzmoty Mickiewicza .

 Na koniec naszej wędrówki biegnącej wśród majestatycznych gór dostrzegamy Morskie Oko .Niestety , perła polskich Tatr wita nas  deszczem .






 widok na Mnicha  / Morskie Oko/



Zmoczeni ,ale zauroczeni krajobrazem, wracamy do pensjonatu.










;))

W strugach deszczu

Trzeciego dnia naszego pobytu w Zakopanem planujemy wspiąć się na Gubałówkę i z niej zejść. 

 

Jednak pogoda krzyżuje nasze plany.Przez całą noc pada deszcz, zatem wchodząc na górę , ślizgamy się w błocie .Musimy uważać na wystające mokre korzenie drzew.Wreszcie szczyt, nie możemy podziwiać pięknych widoków ,ze względu na gęsta mgłę .Na domiar złego znowu zaczyna padać , więc z Gubałówki zjeżdżamy kolejką.

 







Po południu wybieramy się na Krupówki ,aby zakupić pamiątki

 i pooddychać panującą tam atmosferą.







Wszystkie trudy tego dnia wynagradza nam pani Tosia , która zaprasza na ognisko .Do późna pieczemy kiełbaski , śpiewamy .Jest cudownie .




Coraz piękniej i piękniej...

 

Czwarty dzień budzi nas słońcem,przepiękną pogodą .Aż chce się iść w góry .

 

Tym razem wybieramy się do Doliny Kościeliskiej. Po drodze widzimy tradycyjną bacówkę i prastare lasy porastające stoki gór .

 

Swoim pięknem czaruje nas Wąwóz Kraków .Idziemy po mokrych kamieniach i oddychamy czystym górskim powietrzem , podziwiamy liczne jaskinie  ukryte wśród skał .





 

Takich chwil się nie zapomina .



Siła góralskiej kwaśnicy

Wieczorem czeka nas niespodzianka .

 

Pani Antonina zaprasza nas na kolacje regionalną .Stoły w góralskiej chacie uginają się od przeróżnych potraw.Smakujemy prawdziwą kwaśnicę i oscypki.

Z wizytą u Jana Pawła

Wracając do Łasku ,odwiedzamy muzeum poświęcone bł. J.Pawłowi II

 w Wadowicach.Jemy również przepyszne kremówki.

 

 




Chcę zatrzymać ten czas 

Przez te pięć dni czuliśmy się jak na wakacjach .Zauroczył nas krajobraz Tatr , serdeczni mieszkańcy i smaczne potrawy .

Może kiedyś tu powrócimy ....




reportaż przygotował  Krystian Goleń 
współpracujący z panią Elżbietą Kołacz
relacja fotograficzna E. Kantorczyk


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz