W dniach 10-14 czerwca 2013r.grupa młodzieży z klasy III A i III C
Publicznego Gimnazjum nr 1 w Łasku wyjechała na Zielona Szkołę do Zakopanego.
Oto relacja jednego z uczestników wycieczki .
ŚREDNIOWIECZNE KLIMATY
Pierwszego dnia po drodze do zimowej stolicy Polski zwiedzamy Stare Miasto
w Krakowie .Malownicze kamieniczki , wąskie brukowane ulice pozwalają nam choć na chwilę przenieść się do czasów średniowiecza .
Wieczorem docieramy do Zakopanego .Zamieszkamy w pensjonacie ANTONINA .
prowadzonym przez niezwykle sympatyczną góralkę Antoninę Bachledę -Tosię .
PERŁA POLSKICH TATR
Następnego dnia ruszamy na wyprawę , której celem jest Morskie Oko.Towarzyszy nam pan Jakub Ćwiąkała Przewodnik Turystyki Górskiej.Podczas długiego marszu / 9 km/przybliża nam historię Tatr i okolicznych terenów ,a także opisuje otaczającą nas faunę i florę Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Po drodze podziwiamy Wodogrzmoty Mickiewicza .
Na koniec naszej wędrówki biegnącej wśród majestatycznych gór dostrzegamy Morskie Oko .Niestety , perła polskich Tatr wita nas deszczem .
widok na Mnicha / Morskie Oko/
Zmoczeni ,ale zauroczeni krajobrazem, wracamy do pensjonatu.
;))
W strugach deszczu
Trzeciego dnia naszego pobytu w Zakopanem planujemy wspiąć się na Gubałówkę i z niej zejść.
Jednak pogoda krzyżuje nasze plany.Przez całą noc pada deszcz, zatem wchodząc na górę , ślizgamy się w błocie .Musimy uważać na wystające mokre korzenie drzew.Wreszcie szczyt, nie możemy podziwiać pięknych widoków ,ze względu na gęsta mgłę .Na domiar złego znowu zaczyna padać , więc z Gubałówki zjeżdżamy kolejką.
Po południu wybieramy się na Krupówki ,aby zakupić pamiątki
i pooddychać panującą tam atmosferą.
Wszystkie trudy tego dnia wynagradza nam pani Tosia , która zaprasza na ognisko .Do późna pieczemy kiełbaski , śpiewamy .Jest cudownie .
Coraz piękniej i piękniej...
Czwarty dzień budzi nas słońcem,przepiękną pogodą .Aż chce się iść w góry .
Tym razem wybieramy się do Doliny Kościeliskiej. Po drodze widzimy tradycyjną bacówkę i prastare lasy porastające stoki gór .
Swoim pięknem czaruje nas Wąwóz Kraków .Idziemy po mokrych kamieniach i oddychamy czystym górskim powietrzem , podziwiamy liczne jaskinie ukryte wśród skał .
Takich chwil się nie zapomina .
Siła góralskiej kwaśnicy
Wieczorem czeka nas niespodzianka .
Pani Antonina zaprasza nas na kolacje regionalną .Stoły w góralskiej chacie uginają się od przeróżnych potraw.Smakujemy prawdziwą kwaśnicę i oscypki.
Z wizytą u Jana Pawła
Wracając do Łasku ,odwiedzamy muzeum poświęcone bł. J.Pawłowi II
w Wadowicach.Jemy również przepyszne kremówki.
Chcę zatrzymać ten czas
Przez te pięć dni czuliśmy się jak na wakacjach .Zauroczył nas krajobraz Tatr , serdeczni mieszkańcy i smaczne potrawy .
Może kiedyś tu powrócimy ....
reportaż przygotował Krystian Goleń
współpracujący z panią Elżbietą Kołacz
współpracujący z panią Elżbietą Kołacz
relacja fotograficzna E. Kantorczyk



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz