korespondent donosi .... II dzień w Istebnej
Zaczęliśmy od zabytkowej Chaty Kawuloka, zbudowanej w 1863. Pan Jan w sposób niezwykle ciekawy i humorystyczny opisał nam życie mieszkańców Istebnej żyjących w tamtym okresie.
W drodze na szlak zatrzymaliśmy się przy skoczni im. Adama Małysza. Ku naszemu zaskoczeniu odbywały się skoki narciarskie naszej narodowej kadry.
Mieliśmy okazje zobaczyć na własne oczy Piotra Żyłę i Kamila Stocha.
H ip hip hura! Hip hip hura! Hip hip hura hura hura!
Zdobyliśmy szczyt Baraniej Góry - 1220 m n.p.m.
Maszerowaliśmy szlakiem niebieskim z Wisły do Istebnej, tj. 16 km.
Podziwialiśmy przepiękne widoki rozciągające się przed naszymi oczyma.
Słońce grzało mocno, a wiatr owiewał nasze twarze.
Zmęczeni,ale zadowoleni po wielogodzinnym wysiłku wróciliśmy do pensjonatu, gdzie czekała na nas przyjemnie chłodna woda w basenie. Po krótkim odpoczynku zaproszono nas na wspólne pieczenie kiełbasek.
Jutro dzień III naszej wyprawi i powrót do domu ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz